19 kwietnia 2026
Czwarta Niedziela Wielkanocna
Wiara niesie łaskę mądrego patrzenia na życie i na to, co go dotyka. Oddala ryzyko pobłądzenia czy pogubienia się w wirze codzienności.
Jezus wzywa nas po imieniu.
Aklamacja:
Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają.
Ewangelia;
(J 10, 1-10)
Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”. Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich, owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”.
Komentarz do Ewangelii –
Jezus wzywa nas po imieniu. Oznacza to, że dobrze nas zna. Zna całą naszą głębię. My znamy Jego głos, ale często go ignorujemy. Częściej idziemy za głosem innych, ponieważ oferują nam komfort, wygodę, światowy blask. Głos Boga jest przyjemny, spokojny, pokorny, cichy i dyskretny, a obcy głos jest natarczywy, arogancki, porywczy, głośny i niepokojący. Prośmy często Ducha Świętego, aby pomógł nam słuchać i rozpoznawać Jego głos. On nas nauczy. Słuchając głosu prawdziwego Pasterza, będziemy mieli życie w obfitości Bożych łask, teraz i na wieczność
Komentarz zaczerpnięty z książki „Żyć Ewangelią”
